Tarnobrzeg. Blisko 1,5 promila miał kierujący mazdą, którego zatrzymali tarnobrzescy policjanci. Kierowca wprowadzał pojazd w poślizg, a kiedy uszkodził skrzynię biegów, zatrzymał się na środku jezdni i blokował jeden pas ruchu. W czasie interwencji mężczyzna był agresywny i zmuszał funkcjonariuszy do odstąpienia od prowadzonych wobec niego czynności służbowych.

Pijani kierowcy zawsze stwarzają realne zagrożenie dla innych uczestników ruch drogowego. Mimo surowych konsekwencji, w dalszym ciągu nie brakuje takich, którzy decydują się prowadzić samochód po alkoholu.

Wczoraj przed godz.1 w nocy, policjanci pełniący służbę na terenie Tarnobrzega zauważyli stojącą na ul. Zwierzynieckiej osobową mazdę. Za kierownicą siedział mężczyzna, jego samochód miał włączony silnik lecz kierowca nie mógł wrzucić biegu.

Policjanci podeszli bliżej do stojącego auta i wyczuli od kierowcy alkohol. Funkcjonariusze wylegitymowali mężczyznę, którym okazał się 41-letni mieszkaniec Tarnobrzega. Przeprowadzone badanie wykazało w jego organizmie 1,42 promila.

Okazało się, że mężczyzna uszkodził samochód podczas niebezpiecznej jazdy. Tarnobrzeżanin driftował do momentu, aż pojazd zatrzymał się na środku ulicy.

Podczas interwencji mężczyzna zachowywał się arogancko, był agresywny i zmuszał funkcjonariuszy do odstąpienia od prowadzonych czynności służbowych.

41-latek trafił do policyjnego aresztu. Dziś będzie przesłuchany. Policjanci przedstawią mu zarzuty przestępstw, których się dopuścił.

Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara pozbawienia wolności do lat 2, wysoka grzywna i utrata prawa jazdy.

Za zmuszanie funkcjonariuszy do odstąpienia od prowadzonych czynności służbowych ustawodawca przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 3. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd.

Red

Okolice Jasła. W związku z występującymi od kilku dni trudnymi warunkami atmosferycznymi, Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Rzeszowie podjął decyzję o zablokowaniu drogi wojewódzkiej nr 993 na odcinku Nowy Żmigród - Gorlice (18 km - 28 km). Z dotychczasowych ustaleń wynika, że w wyniku zamieci śnieżnych, droga wojewódzka na odcinku Nowy Żmigród - Samoklęski - Pielgrzymka jest całkowicie nieprzejezdna.

Red

Jarosław. Funkcjonariusze jarosławskiej komendy ustalili sprawczynię oszustw internetowych. 22-letnia mieszkanka gminy Pruchnik, oszukała łącznie 36 osób z terenu całej Polski na kwotę blisko 7 tys. zł. Teraz za swoje postępowanie odpowie przed sądem. Grozi jej do 8 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą jarosławskiej komendy, w trakcie prowadzonego dochodzenia, wytypowali sprawczynię oszustw internetowych. Okazała się nią 22-letnia mieszkanka gminy Pruchnik. Jak ustalili śledczy, kobieta w kwietniu ubiegłego roku, za pośrednictwem jednego z portali internetowych, oferowała do sprzedaży trampoliny ogrodowe i bujaczki dziecięce.

Na ten cel pobierała pieniądze od osób zainteresowanych kupnem tych przedmiotów. Następnie po wpływie środków na konto, nie wysyłała im zamówionych towarów. Do tego celu wykorzystywała rachunki bankowe prowadzone przez kilka banków. Swoim przestępczym procederem spowodowała starty, które pokrzywdzeni oszacowali na łączna kwotę blisko 7 tys. zł.

Kobieta usłyszała 36 zarzutów w tej sprawie. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego przestępstwo to jest zagrożone karą do 8 lat pozbawienia wolności.

Stalowa Wola. Policjanci zatrzymali 18-letniego mieszkańca Stalowej Woli, który podejrzany jest o popełnienie oszustw metodą „na policjanta”. W październiku ubiegłego roku mężczyzna odebrał od trzech mieszkanek Stalowej Woli, łącznie blisko 30 tysięcy złotych. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

W październiku ubiegłego roku do Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli zgłosiły się trzy pokrzywdzone osoby, które zostały oszukane metodą „na policjanta”. Schemat działania we wszystkich trzech przypadkach był podobny. Do seniorek dzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji, w rozmowie informował o prowadzonej akcji mającej na celu zatrzymanie przestępców, następnie prosił o spakowanie pieniędzy i kosztowności, które mają w domu i wyrzucenie ich przez okno mieszkania. W ten sposób mieszkanki Stalowej Woli straciły łącznie blisko 30 tysięcy złotych.

Stalowowolscy mundurowi ustalili tożsamość podejrzanego o udział w oszustwie. 18-latek został zatrzymany. Jak ustalono odbierał on pakunki wyrzucane przez seniorki. Policjanci odzyskali utraconą biżuterię. Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie trzech zarzutów oszustwa.

Na wniosek Prokuratora Rejonowego w Stalowej Woli Sąd zdecydował, że najbliższe trzy miesiące 18-latek spędzi w areszcie. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Policjanci pracują nad ustaleniem tożsamości pozostałych osób biorących udział w tych oszustwach. Sprawa ma charakter rozwojowy.

red

Tarnobrzeg. Ponad 200 gramów amfetaminy, stanowiącej 680 jednorazowych porcji narkotyku zabezpieczyli tarnobrzescy kryminalni u 44-letniego mieszkańca Sandomierza. To nie jedyne przestępstwo jakiego się dopuścił. Mężczyzna ukradł jeszcze rower, pozostawiony na klatce w bloku. Mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających i kradzieży mienia.

Praca operacyjna policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu, doprowadziła do ustalenia i zatrzymania mieszkańca Sandomierza. Z posiadanych przez nich informacji wynikało, że mężczyzna ma związek z kradzieżą roweru i może posiadać narkotyki.

Pod koniec grudnia ubiegłego roku, mieszkanka bloku przy ul. Kopernika w Tarnobrzegu, powiadomiła policjantów o tym, że z klatki zginął jej rower marki Kross, o wartości blisko 2 tys. zł. Trop śledczych prowadził do 44-letniego mieszkańca Sandomierza. W miniony czwartek, funkcjonariusze pojechali pod ustalony adres. Podczas przeszukania w mieszkaniu znaleźli ukryte narkotyki i znaczną ilość pieniędzy.

 

Policjanci zabezpieczyli 204 g amfetaminy, stanowiącej 680 jednorazowych porcji narkotyku, o wartości ponad 8 tys. zł.

Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu w Tarnobrzegu. W trakcjie wykonywanych czynnosci okazało się, że 44-latek skradziony rower już sprzedał.

Prokurator wszczął w sprawie śledztwo. Przesłuchał podejrzanego i przedstawili mu zarzut naruszenia przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i kradzieży mienia.

Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu, po analizie zgromadzonych dowodów, przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres dwóch miesięcy. Przestępstwo, którego dopuścił się mężczyzna, zagrożone jest karą od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności.

red