Puławy (woj. lubelskie). W Puławach doszło do eksplozji gazu. Siła wybuchu była tak duża, że dom jednorodzinny prawie całkowicie się zawalił. Strażacy w trakcie poszukiwań znaleźli w gruzach ciała dwóch osób. W mieszkaniu była jeszcze 40-letnia kobieta, której udało się wydostać wydostać na zewnątrz. Została przewieziona do szpitala.

 

– Policjanci będą ustalali, czy doszło do nieszczęśliwego wypadku i jakie znaczenie miało to, że do budynku podłączony jest gaz – powiedziała Ewa Rejn-Kozak z policji w Puławach.

 

Na miejscu pracują strażacy z psami ze specjalistycznej jednostki poszukiwawczo-ratowniczej. Przeszukają miejsce zdarzenia, aby upewnić się, że pod gruzem nie ma ocalałych.

 

x-news.pl

Świnoujście (woj. zachodniopomorskie). Po przeznaczeniu do likwidacji Morskiej Stoczni Remontowej "Gryfia" w Świnoujściu, ministerstwo infrastruktury poinformowało, że wszystkie zwalniane osoby mogą zostać zatrudnione w Szczecinie i wykonywać tę samą pracę na tych samych warunkach.

Pracownicy nie są jednak z tego zadowoleni. Niektórzy musieliby dojeżdżać do pracy 5 godzin. - Najpierw trzeba dostać ofertę pracy, żeby móc pracować w Szczecinie. Może załogi się zapytam- Droga załogo, czy dostaliście oferty pracy w Szczecinie? (NIE!!!) Kiedy dostaliśmy wypowiedzenia do ręki, zostaliśmy wyrzuceni w dniu wypowiedzenia z zakładu pracy, poczuliśmy się jak śmieci. To są odczucia pracowników - mówił Bartłomiej Szmyt z NSZZ „Solidarność".

 - Zarząd nie miał nawet odwagi, żeby wręczyć nam wypowiedzenia. Nie miał odwagi, żeby przez 18 miesięcy przyjechać do Świnoujścia. Nie miał odwagi tym ludziom spojrzeć w oczy. Dlaczego nas zwolniono z pracy? Dlatego, że obawiano się, że jak będą wywozić nasz majątek do Szczecina, my - pracownicy tej Stoczni - którzy pracowaliśmy na ten majątek przez 50 lat, będziemy go po prostu bronić. Dlatego pozbyto się nas ze Świnoujścia - wtórowała mu Aneta Stawicka z Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Stoczni w Świnoujściu.

x-news.pl

Warszawa. Posłowie koalicji Obywatelskiej przeprowadzili kontrolę poselską na Stadionie Narodowym, gdzie powstał szpital tymczasowy dla zakażonych Covid-19. Szpital wyposażono w 500 łóżek, ale zajętych jest niecałe 30. Jak stwierdził Dariusz Joński, jest to pokazówka za 600 tysięcy miesięcznie, a Michał Szczerba dodał, że prezes spółki może działać na jej szkodę.


 

- Szpital, który miał być wizytówką, który miał ratować życie, jest szpitalem pokazówką, która jest zbudowana tylko po to, aby wydawać ogromne pieniądze, które trafiają do różnych spółek, spółeczek i zarządu w kwocie 600 tysięcy miesięcznie – stwierdził Dariusz Joński.

 

 

 

Warszawa. Przedstawicielki Strajku Kobiet zarzucają policji bezprawne legitymowanie osób biorących udział w protestach. Zazwyczaj towarzyszy temu praktyka zamykania uczestników demonstracji w tzw. kotłach. Policjanci otaczają protestujących i uniemożliwiają im rozejście się do domów.

– To się dzieje w całej Polsce. Ludzie są wyłapywani po każdej demonstracji – mówiła Marta Lempart, jedna z liderek Strajku Kobiet, podsumowując protesty z 28 listopada w 102. rocznicę uzyskania przez Polki praw wyborczych.

– Wszystko, co robi policja na usługach wicepremiera od niebezpieczeństwa Jarosława Kaczyńskiego, jeżeli chodzi o nasze prawa, prawa osób demonstrujących, jest nielegalne i zaczyna się od drobnych rzeczy – podkreśliła Lempart.

W ocenie ekspertki od prawa karnego prof. Moniki Płatek z UW policja nie ma podstaw, aby legitymować uczestników pokojowych i spontanicznych protestów.

Liderki Strajku Kobiet poinformowały, że kolejne manifestacje odbędą się 13 grudnia.

x-news

Warszawa. Dowiadujemy się, że istotną rolę w podjęciu decyzji o tym, że stoki narciarskie jednak będą otwarte wbrew wcześniejszym zapewnieniom rządu, miał Andrzej Gut-Mostowy - najbogatszy poseł, poseł Porozumienia i właściciel, współwłaściciel-udziałowiec stoku w Witowie - powiedział poseł Maciej Konieczny z Lewicy Razem.


Ocenił, że jest to sytuacja, która nie powinna mieć miejsca i wymaga wyjaśnienia.

- My, jako Partia Razem, będziemy domagać się wyjaśnień. Zwrócimy się do ministerstwa, do ministra Jarosława Gowina o udostępnienie notatek oraz list obecności ze spotkań konsultacyjnych, bo według deklaracji ministerstwa miały miejsce konsultacje z branżą, najprawdopodobniej w osobie wiceministra Guta-Mostowego i na podstawie tych konsultacji podjęto decyzje - mówił Konieczny.

x-news.pl