Tanim lotem do Niderlandów
Wizz Air inauguruje loty z Jasionki
Jasionka k. Rzeszowa. Największa niskokosztowa linia lotnicza w Europie Środkowo-Wschodniej rozpoczęła operowanie z Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka, który stał się dziesiątym lotniskiem w Polsce obsługującym samoloty Wizz Air. Przewoźnik zdecydował się na uruchomienie nowej trasy pomimo niezwykle trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się branża transportu lotniczego w wyniku pandemii COVID-19.

W inauguracyjnym rejsie z Eindhoven na pokładzie Airbusa A321 przyleciało do Jasionki ponad 100 pasażerów. Docelowo nowe połączenie będzie operować dwa razy w tygodniu (we wtorki i soboty). Ze względu na sytuację epidemiologiczną, która znacznie ogranicza mobilność podróżnych, po okresie świąteczno-noworocznym rejsy z Jasionki do Niderlandów pojawią się z powrotem w rozkładzie najwcześniej początkiem marca.
– Dla naszej spółki to przełomowe wydarzenie z kilku powodów – mówi Adam Hamryszczak, prezes zarządu Portu Lotniczego Rzeszów-Jasionka. – Po pierwsze, rozpoczynamy współpracę z nowym przewoźnikiem, który pomimo pandemii dynamicznie rozwija swoją działalność. Po drugie, spełniamy oczekiwania mieszkańców Podkarpacia i sąsiednich województw, podróżujących do Niderlandów zarówno w celach zarobkowych, jak i turystycznych. Po trzecie, udało nam się doprowadzić do tego w skrajnie trudnym czasie dla naszej branży. Wierzę, że połączenie z Eindhoven to dopiero początek naszej współpracy z Wizz Air i wkrótce będziemy mogli uruchomić kolejne kierunki z Rzeszowa.
Rozpoczęcie stałej współpracy z Wizz Air dla podrzeszowskiego lotniska wiąże się z obsługą rzadko dotąd widywanych w Jasionce samolotów Airbus A320 i A321. Przewoźnik dysponuje obecnie flotą ponad 130 tego typu maszyn, które w zależności od konfiguracji mogą zabrać na pokład od 180 do 239 pasażerów. Są rozlokowane w 27 bazach na terenie Europy Środkowo-Wschodniej.
Eindhoven oferuje wiele atrakcji turystycznych. Jest tam m.in. słynne muzeum Philipsa.
To najjaśniej świecące miejsce w Niderlandach i jednocześnie jedna z głównych atrakcji dla zwiedzających miasto. W okolicy znajduje się też słynny malowniczo położony młyn wodny, który pojawia się na serii znanych obrazów Vincenta van Gogha. – Z zachwytem świętujemy ten historyczny moment i pierwszy lot z Rzeszowa Jasionki do Eindhoven – powiedział George Michalopoulos, członek zarządu ds. handlowych w Wizz Air i dodał: Nowe połączenie wzbogaca naszą ofertę i jesteśmy pewni, że nasi klienci docenią atrakcyjność i wygodę bezpośrednich lotów do Nidedrlandów. Wizz Air nadal będzie rozwijać siatkę niskokosztowych połączeń w Polsce utrzymując jednocześnie najwyższe standardy bezpieczeństwa i higieny. Nasza załoga serdecznie zaprasza Państwa na pokłady samolotów WIZZ.
Red
Rzeszowscy sędziowie w służbie PiS
Zwolniony z pracy mężczyzna, instytucji zarządzanej przez siostrzeńca Marka Kuchcińskiego, posła PiS z Przemyśla, b. marszałka Sejmu RP, oddał sprawę do Sądu. Tu jednak musiał walczyć nie tylko z przeciwnikiem, jego radca prawnym. Sędzia prowadząca postępowanie robiła wszystko, by wygrała strona powiązana z partią rządzącą. Posunęła się nawet do stworzenia fałszywego dowodu...
Rzeszowska sędzia Jolanta Olszowy - Rozmus starała się zniechęcić składającego pozew na wszelkie sposoby. Na początek każąc mu wpłacić nienależna opłatę od pozwu. Na koniec stworzyła nawet fikcyjny dowód mający przemawiać na rzecz Pozwanej – instytucji reprezentowanej przez Grzegorza Skowronka, siostrzeńca posła PiS Marka Kuchcińskiego.
Sprawa dotyczyła dyscyplinarnego zwolnienia z pracy pracownika instytucji zarządzanej przez Grzegorza Skowronka, siostrzeńca posła PiS, byłego Marszałka Sejmu, Marka Kuchcińskiego. Zwolniony nie zgodził się z ze zwolnieniem i oddał sprawę do Sądu. Tam przeciwko sobie miał nie tylko Skowronka i mecenasa z reprezentowanej przez niego instytucji, ale także i Sąd, w składzie pod przewodnictwem Jolanty Olszowy – Rozmus.
Na początek sędzia Olszowy – Rozmus zażądała od wnoszącego pozew opłaty od wniesienia tego pozwu. Co prawda, taka opłata w Sądzie Pracy nie należy się przy pozwach o tzw. wartości przedmiotu sporu poniżej 50000 zł, gdzie właśnie poniżej tej kwoty wynosiła wartość pozwu, jednakże sędzia Olszowy-Rozmus zażądała wpłaty 2600 zł. Gdy powód wystąpił o zwolnienie z opłaty, nadal niesłusznie, sędzia obniżyła wpłatę do 1300 zł. Bez niej pozew został by odrzucony.
Podczas rozpraw sędzia dopuszczała sfałszowane dowody przedstawiane przez instytucje reprezentowaną przez siostrzeńca posła PiS, co potwierdziło zeznanie świadka, czy analiza dokumentów, nie dopuszczała dowodów wskazujących na stałe, ciągłe, nagminne łamanie prawa przez zarządzających pozwaną instytucją, podczas przesłuchania świadków oddalała pytania niekorzystne dla Grzegorza Skowronka, pominęła nawet fakt, że ten ostatni przyznał się do złamania przepisów wobec wnoszącego sprawę. Co więcej, tej wypowiedzi, jak i wielu innych wypowiedzi świadków, niekorzystnych dla Skowronka, nie protokółowano. Zachowały się jednak na nagraniach z rozpraw, i to nagraniach dokonywanych przez sam Sąd!
Jolanta Olszowy-Rozmus nagminne oddalała też pisma procesowe wnoszone przez wnioskodawcę pozwu, a ostatnie, zamiast wręczyć z decyzją o oddaleniu podczas rozprawy, wysłała na dzień przed rozprawą, pocztą. Tego Powód nie miał możliwości odebrać przed posiedzeniem sądu. Na tym zaś sędzia posunęła się nawet do samodzielnego stworzenia i usankcjonowania fikcyjnego dowodu.
Sam wyrok, po niemal półtorarocznym procesie, został wydany w 10 minut. Oczywiście był korzystny dla instytucji Grzegorza Skowronka.
Podobnie szybki wyrok Olszowy – Rozmus wydała w innej sprawie, z udziałem tych samych stron. Tym razem chodziło o mobbing. Olszowy - Rozmus stwierdziła jednak, że w pozwie brak podanej Wysokości Przedmiotu Sporu i po kilkudziesięciominutowej rozprawie pozew oddaliła. Co ciekawe, tym razem nie wnosiła o uzupełnienie pozwu o podane wspomnianej Wysokości Przedmiotu Sporu, czy sama takiej nie wyliczała. Tym razem zastrzegła jednak, że sprawę można wnieść od początku, trzeba tylko podać WPS. Jednakże po powtórnym złożeniu Pozwu, już z podaniem omawianej Wartości, Olszowy – Rozmus pozew odrzuciła, argumentując to faktem… poprzedniego rozstrzygnięcia sprawy prawomocnym wyrokiem. Odwołanie zostało odrzucone przez Sąd Okręgowy, w składzie z udziałem sędziego Grzegorza Plisia. Sędziego w rzeszowskim Sądzie Okręgowym, a jednocześnie… Prezesa Sądu Rejonowego w Rzeszowie. Tym samym sędzia Pliś wydając wyrok jednocześnie oceniał swoją podwładną…
Wyrok od apelacji w pierwszej z opisywanych spraw jeszcze nie zapadł. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że prezesem Sądu Okręgowego jest osoba powołana na to stanowisko za rządów PiS, podobnie, jak na swoje stanowisko został powołany Grzegorz Pliś, wyrok wydaje się być przesądzony…
Red
Świdnica przypomina, które inwestycje powstały dzięki środkom unijnym, samorządowcy protestują, Gowin ostrzega
Świdnica (woj. dolnośląskie). Świdnica włączyła się do akcji #potrzebUEmy, w ramach której władze samorządowe sprzeciwiają się groźbie zawetowania unijnego budżetu przez Polskę. Warszawa. - Apelujemy o wycofanie się z weta. Te najważniejsze zasady – praworządność – muszą obowiązywać w każdym państwie Unii Europejskiej – stwierdził zaś na konferencji prasowej Rafał Trzaskowski. Natomiast wg J. Gowina - Nie ma scenariusza „weto albo śmierć”. To jest scenariusz „i weto, i śmierć”.
W Świdnicy pojawiły się tablice informacyjne przypominające mieszkańcom o tym, co i w jakiej wysokości zostało sfinansowane ze środków unijnych. - Chcemy uświadomić wszystkim mieszkańcom jak wiele możemy stracić w razie weta – wyjaśniła prezydent miasta Beata Moskal-Słaniewska.
W Świdnicy wartość projektów finansowanych z UE realizowanych w latach 2015-2020 to ponad 219 milionów złotych.
Natomiast prezydent Warszawy wraz z samorządami innych miast zapowiedział symboliczny protest wobec groźby zablokowania unijnego budżetu przez rządy Polski i Węgier. W stolicy wywieszono flagi Unii Europejskiej na kilku ulicach w centrum miasta oraz na autobusach.
- Ten rząd krzyczy w kraju, a niestety spycha Polskę na kompletny margines Unii Europejskiej. Nie załatwił niczego, co ważne, a dzisiaj niestety nie są dla rządu PiS-owskiego ważne interesy narodowe, ważny jest szantaż ministra Ziobry, ważna jest rozgrywka wewnętrzna – ocenił Trzaskowski.
Prezydent stolicy wyraził nadzieję, że dojdzie do porozumienia na szczycie Rady Europejskiej i podkreślił, że środki unijne są „niesłychanie potrzebne”.
Sam koalicjant PiS Jarosław Gowin wyjaśnił, jakie mogłyby być skutki potencjalnego weta. - Ewentualne weto Polski i Węgier doprowadziłoby tylko do trzech skutków dla Polski: nie byłoby nowego budżetu unijnego, którego Polska jest największym beneficjentem, po drugie nie byłoby Europejskiego Funduszu Odbudowy, którego też jesteśmy jednym z największych beneficjentów, natomiast byłoby rozporządzenie, gdyż weto nie blokuje wejścia w życie rozporządzenia. W dodatku rozporządzenie to nie byłoby opatrzone żadnymi komentarzami, które osłabiałyby te negatywne skutki rozporządzenia – tłumaczył.
x-news.pl
„Zielona fala” dla pojazdów uprzywilejowanych
Rzeszów. To pierwsze miasto w Polsce, które wdrożyło technologię priorytetu dla pojazdów uprzywilejowanych. System pomaga w codziennej pracy służb pogotowia, straży pożarnej i policji, automatycznie namierzając wóz w trakcie akcji i włączając zielone światło, co zapewnia szybszy i bezpieczniejszy przejazd przez skrzyżowanie.
Od 2015 r. w Rzeszowie funkcjonuje Inteligentny System Transportowy (ITS) obejmujący swoim obszarem całe miasto. Do system włączonych jest 66 skrzyżowań z sygnalizacją świetlną, ponad 40 tablic zmiennej treści, stacje meteo oraz pomiaru zanieczyszczeń, a także systemy kamer CCTV, czasu przejazdu, inteligentnego ważenia oraz priorytetu dla transportu publicznego.
System jest sukcesywnie rozbudowywany o nowe funkcjonalności. Najnowszą jest technologia Sitraffic Stream gwarantująca priorytet dla pojazdów uprzywilejowanych, która pomyślnie przeszła fazę testów i już działa w Rzeszowie.
Technologia zapewnia automatyczne zielone światło na każdym skrzyżowaniu dla wybranych pojazdów służb ratowniczych, wyposażonych w specjalną jednostkę pokładową. System wykorzystuje GPS do określenia dokładnej pozycji pojazdu, przesyła dane do centrum sterowania ruchu drogowego i żąda priorytetowej fazy.
Nie jest wymagana żadna fizyczna infrastruktura przydrożna, a po przejechaniu przez skrzyżowanie pojazdu służb ratowniczych system jak najszybciej wraca do normalnej pracy świateł drogowych. Wszystko odbywa się automatycznie.
- Dzięki temu pojazd nie musi zwalniać przed skrzyżowaniem, jedzie bezpieczniej, nie generuje hałasu z powodu mniejszego zużycia syren, a zielone światło na całym ciągu pozwala kierowcom łatwiej stworzyć korytarz życia dla nadjeżdżającego pojazdu służb ratowniczych. To wszystko zapewnia lepszą, skuteczniejszą i bezpieczniejszą jazdę na skrzyżowaniach, a w konsekwencji - realizację zadań – mówi st. bryg. mgr inż. Tomasz Baran - Komendant Miejski Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie.
- System został zainstalowany w 42 pojazdach służb ratowniczych – pogotowia, straży pożarnej oraz policji. To pierwsze takie wdrożenie w Polsce, co tylko podkreśla innowacyjność Rzeszowa, w kreowaniu rozwiązań poprawiających jakość funkcjonowania we wszystkich obszarach w mieście – powiedział Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.
Technologia została wdrożona przez firmę Siemens Mobility będącą operatorem systemu ITS w Rzeszowie, a także w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Białymstoku i Tychach.
– Priorytet dla pojazdów uprzywilejowanych z powodzeniem funkcjonuje już w Europie, m.in. w kilkunastu miastach niemieckich oraz np. w stolicy Islandii. Cieszymy się, że dociera także do Polski, a Rzeszów zyskuje technologię, która przysłuży się wszystkim mieszkańcom – powiedział Dariusz Obcowski, dyrektor pionu ITS w Siemens Mobility Sp. z o.o.
red
Areszt dla podejrzanego o zabójstwo
Wspólne działania funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie oraz Komendy Powiatowej Policji w Ropczycach doprowadziły do zatrzymania podejrzanego o zabójstwo 40-letniego mężczyzny. Do tragedii doszło podczas libacji alkoholowej. 29-letni mężczyzna, żeby zatrzeć ślady zbrodni, ciało ukrył w lesie i je podpalił. Sprawca usłyszał zarzut zabójstwa. Za ten czyn grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

W poniedziałek, 30 listopada, przed godz. 15, dyżurny ropczyckiej komendy został powiadomiony o odnalezieniu zwęglonych zwłok w kompleksie leśnym w miejscowości Boreczek. Na miejscu pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora przy udziale biegłych z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Rzeszowie, którzy zabezpieczali ślady przestępstwa. Policjanci, którzy zajęli się wyjaśnieniem tej sprawy, ustalili tożsamość ofiary. Okazał się nią 40-letni mieszkaniec powiatu ropczycko-sędziszowskiego.
Działania operacyjne i analiza zgromadzonego materiału pozwoliła na wytypowanie mężczyzny podejrzewanego o dokonanie tej zbrodni. Do zatrzymania doszło w czwartek, w jednym z mieszkań w Krakowie, gdzie przebywał 29-latek. Wkrótce miał wyjechać za granicę.
Funkcjonariusze ustalili, że do tragedii doszło podczas alkoholowego spotkania. W pewnym momencie pomiędzy mężczyznami doszło do sprzeczki, podczas której 29-latek uderzył kolegę w głowę, a gdy ten upadł na podłogę dusił go, powodując jego zgon. Sprawca, aby ukryć ślady zbrodni, wywiózł ciało do lasu i tam je podpalił.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. W piątek prokurator przedstawił 29-latkowi zarzut zabójstwa. Grozi mu za to nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności. Sąd na wnosek prokuratury zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na okres 3 miesięcy.
Śledczy ustalili, że związek z tą sprawą mają dwaj znajomi podejrzanego. 25-letni mieszkańcy powiatu ropczycko-sędziszowskiego usłyszeli zarzuty nieudzielenia pomocy osobie znajdującej się w sytuacji zagrażającej życiu. Jeden z nich będzie również odpowiadał za niepowiadomienie o przestępstwie. Prokurator objął ich policyjnym dozorem, zastosował zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe oraz zakazał wzajemnych kontaktów między podejrzanymi.
Red
