I.Lempart o proteście: Policja służyła jako prywatna armia pana Kaczyńskiego
Warszawa. - Prywatna osoba, pan wicepremier Kaczyński, zarządził sobie, że zajmie kilkanaście ulic barierkami w Warszawie. Sprawdzaliśmy w Urzędzie Miasta, nikt się na to nie zgadzał. Ktoś po prostu wystawił nam całą masę żelastwa na ulicę. Panowie w policyjnych mundurach przyjęli prywatne zlecenie od pana Kaczyńskiego na ochronę tych barierek - mówiła liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart o zablokowaniu przez policję dostępu do Sejmu.
Miała się tam odbyć organizowana przez nią demonstracja w obronie praw kobiet.
- Policja służyła jako prywatna armia pana Kaczyńskiego - oświadczyła Lempart podkreślając, że demonstracja była legalna.
- W Sylwestra zamierzamy świętować koniec PiS-u. Po prostu - powiedziała na konferencji prasowej Agnieszka Czerederecka, jedna z liderek Strajku Kobiet, pytana o kolejne planowane przez organizację protesty. Jednak wcześniej, już 28 listopada aktywistki zamierzają uczcić 102. rocznicę uzyskania przez Polki praw wyborczych. Ma to być - jak zaznaczyła Czerederecka - początek nowej tradycji obchodów święta niepodległości, ponieważ święto przypadające 11 listopada zawłaszczyli - według niej - nacjonaliści.
Zgłosił zabójstwo kolegi... fikcyjne
Leżajsk. Mieszkaniec Jelnej zgłosił, że zabił kolegę, a jego ciało wyniósł do lasu. Okazało się, że zgłaszający jest pijany, a kolega i jego zabójstwo to zmyślona historia. Za bezpodstawną interwencję 55-letni mężczyzna poniesie odpowiedzialność przed sądem.
W poniedziałek około godz. 9.30, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Leżajsku otrzymał zgłoszenie od mieszkańca Jelnej. Mężczyzna twierdził, że zabił swojego kolegę, a jego ciało wyniósł do lasu. Na miejsce zostali skierowani policjanci. Szybko ustalili, że zgłaszający 55-latek jest kompletnie pijany. W trakcie interwencji nadal twierdził, że zabił swojego kolegę. Podane przez niego dane funkcjonariusze sprawdzili w policyjnej bazie. Okazało się, że wspominany kolega jest osobą, która nie istnieje.
W miejscu zamieszkania zgłaszającego policjanci nie ujawnili żadnych śladów zabójstwa. Funkcjonariusze ustalili, że w miejscowości Jelna mieszka mężczyzna o podobnym nazwisku, do podanego przez 55-latka. Udali się do jego miejsca zamieszkania, gdzie uzyskali informację, że jest cały i zdrowy. Ponadto ustalili, że zgłaszający był u niego poprzedniego dnia, ale ponieważ był pijany, został wyproszony z posesji.
W pewnym momencie 55-latek przyzna jednak, że nie zabił kolegi. Mężczyzna za bezpodstawną interwencję odpowie przed sądem.
Policjanci przypominają, że 112, 997, 998, 999 to numery alarmowe i każde zgłoszenie dotyczące zagrożenia życia i zdrowia ludzkiego jest traktowane poważnie i wymaga podjęcia szybkich i zdecydowanych działań w celu ratowania drugiego człowieka znajdującego się w sytuacji zagrożenia. Ponadto, zaangażowanie służb do fikcyjnego zgłoszenia powoduje, że w tym czasie nie mogą one być w miejscu, gdzie tej pomocy rzeczywiście ktoś może potrzebować.
red
Sprzęt dla szpitali
Rzeszów. Wojewoda podkarpacki Ewa Leniart podsumowała dotychczasowe dostawy sprzętu z Agencji Rezerw Materiałowych. Wsparcie w postaci respiratorów i kardiomonitorów oraz środków ochrony osobistej na bieżąco trafia do podkarpackich szpitali.

– W zawiązku z tym, że nieustannie zmagamy się z epidemią koronawirusa, staramy się na bieżąco wspierać nasze podmioty lecznicze. Dostawa zawnioskowanego przez placówki sprzętu w postaci 76 respiratorów i 83 sztuki kardiomonitorów jest przekazywana – za pośrednictwem żołnierzy 3 Podkarpackiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej – do podkarpackich szpitali, bo to, by tworzyć miejsca respiratorowe dla osób z COVID-19, które takiej pomocy będą wymagały – powiedziała wojewoda. Zaznaczyła również, że do szpitali nieustannie trafia zaopatrzenie w postaci środków ochrony osobistej dla personelu, tj. maseczki, kombinezony, rękawiczki itp.
W dzisiejszej konferencji prasowej wzięli również udział dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Dębicy Przemysław Wojtys oraz zastępca dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie Jakub Dzik.
Do tej pory zrealizowane zostało całe zapotrzebowanie zgłoszone przez szpitale z terenu województwa podkarpackiego, tj. 76 respiratorów i 83 sztuki kardiomonitorów. Sprzęt dostarczony został w dwóch transzach. Dostawy tego sprzętu w pierwszej transzy, zrealizowanej w ubiegłym tygodniu, pozwoliły utworzyć dodatkowe miejsca dla osób zakażonych wirusem SARS-CoV-2, wymagających wentylacji mechanicznej w szpitalach.
Od początku pandemii, za pośrednictwem wojewody, przekazywane są środki ochrony indywidualnej m.in.:
– niespełna 200 000 szt. kombinezonów;
– ponad 100 000 szt. masek najwyższej klasy FFP3;
– niespełna 400 000 szt. masek klasy FFP2;
– niespełna 3 000 000 szt. masek chirurgicznych;
– ponad 2 100 000 szt. rękawiczek ochronnych;
– 200 000 szt. fartuchów;
– 150 000 szt. osłon na buty;
Ponadto przekazano ponad 78 000 szt. (pojemnik 5L) płynów do dezynfekcji.
Kołakowski spotkał się z Kaczyńskim
Warszawa. Poseł PiS Lech Kołakowski, który zapowiedział swoje odejście z partii i założenie nowego koła, spotkał się z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim.
– Ta rozmowa to bardzo ważny sukces. Będą kolejne – zapowiedział po zakończeniu spotkania. Wcześniej mówił, że w sprawie utworzenia nowego koła "decyzje są już podjęte".
Kołakowski, zawieszony we wrześniu za zagłosowanie przeciw "Piątce dla zwierząt" podkreślił, że zależy mu na polskim rolnictwie.
– Wzmacniamy lobby rolnicze w tworzeniu prawa – mówił polityk. W Sejmie wsparli go lider Agrounii Michał Kołodziejczak i były minister rolnictwa Gabriel Janowski.
x-news.pl
Dwukrotnie w ciągu jednego dnia, zatrzymali pijaną 35-latkę
Tarnobrzeg. Policjanci zatrzymali kobietę, która w ciągu jednego dnia dwukrotnie kierowała samochodem, będąc pod wpływem alkoholu. 35-latka miała w organizmie 2 promile alkoholu. Spowodowała stłuczkę parkingową, jadąc z nieletnim dzieckiem. Już usłyszała zarzuty popełnionych przestępstw. Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara pozbawienia wolności do lat 2, wysoka grzywna i utrata prawa jazdy na wiele lat.
W sobotę około godz. 18, policjanci ruchu drogowego zostali wezwani na miejsce zdarzenia, do którego doszło na parkingu, przy ul. Sienkiewicza w Tarnobrzegu. Po przybyciu na miejsce mundurowi ustalili, że 35-letnia mieszkanka Tarnobrzega, kierując osobowym audi, cofając najechała na zaparkowanego citroena, w którym siedziały dwie kobiety. Okazało się, że kierująca audi jest pijana. Badanie alkomatem wykazało w jej organizmie 2 promile. Policjanci zatrzymali kobiecie prawo jazdy, ona sama i jej dziecko trafili pod opiekę rodziny. Za spowodowanie zagrożenia poza drogą publiczną, 35-latka została ukarana mandatem. Kobieta została również poinformowana o konsekwencjach karnych kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Tego samego dnia, około godz. 22.30, policjanci otrzymali zgłoszenie o tym, że kobieta kierująca osobowym audi może być pod działaniem alkoholu. Do zdarzenia miało dojść w rejonie skrzyżowania ulic Sienkiewicza, Zamkowej i Chrobaka w Tarnobrzegu. Szybko okazało się, że pojazdem kierowała ta sama kobieta, która brała udział w zdarzeniu na parkingu. Jak tłumaczyła policjantom, zabrała z domu zapasowe kluczyki do pojazdu i pojechała szukać swojej matki. Policjanci ponownie zbadali jej trzeźwość. Badanie wykazało 0,72 promila alkoholu.
Tym razem kobieta została zatrzymana i trafiła do policyjnego aresztu. Wczoraj policjanci przedstawili 35-latce dwa zarzuty, do których się przyznała.
Za popełnione czyny będzie odpowiadać przed sądem. Grozi jej kary pozbawienia wolności do lat 2, wysoka grzywna i wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
